niedziela, 3 czerwca 2012

chlebek lepszy od drożdżówki


Niedziela, leniwe popołudnie.Może upiekę drożdżówkę ?
 O tak, to dobry pomysł.
Gdy zabierałam się do pracy, mój Miły   rzekł:
-a rodzynek  będzie dużo?
 -ależ tak! dla Ciebie wszystko !
  Zanurkowałam w przepastnej szufladzie. I co? zonk! Po rodzynkach ani śladu.Chociaż nie, to za dużo powiedziane, bo na dnie szuflady leżały trzy sztuki, suche jak orzeszki. Pewnie od Wielkanocy tam się chowały.Ze złocistej , pełnej rodzynek drożdżóweczki  nici....Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Przecież nic nie stoi na przeszkodzie by upiec chleb. Tyle samo smaku, radości.


Po  paru godzinach dom wypełniła zniewalająca woń. Zawsze  uważałam, że jest to najpiękniejszy zapach  na świecie. Zapach kwiecistych łąk, , zapach dziecięcych wspomnień, to wszystko znajdziesz w jednym kawałeczku domowego chleba.....Ach! ależ się rozmarzyłam.....


                                            masełko, powidła ,  czy potrzeba  czegoś więcej?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...