piątek, 9 lutego 2018

Stromboli, czyli zrolowana pizza

 Dzisiaj święto pizzy. Zaproponuję też pizzę, trochę inną, zwaną stromboli..ale po kolei...
 Stromboli, to włoska wyspa wulkaniczna leżąca nieopodal Sycylii. Podobno ładna, ale muszę uwierzyć na słowo, bo nie byłam tam i pewnie nigdy nie będę.   Inspiracją do nadania takiej nazwy, tej baaardzo smacznej potrawie był powstały w 1950 r  film Roberto Rosselliniego "Stromboli, ziemia Bogów", a zwłaszcza grająca w nim główną rolę Ingrid Bergman. Tyle w dużym  skrócie .Film oglądałam dawno temu i nie on zainspirował mnie do zrobienia stromboli, lecz ci dwaj sympatyczni,panowie


 Niedawno oglądałam program " Kudłaci kucharze".  Myślę, że znacie ich doskonale. Podróżują na motorach po Europie, przygotowując różne różności:)) W Turynie upiekli  stromboli. Jeszcze tego samego dnia upiekłam i ja :)






Ciasto, jak na pizzę (wyrośnięte) smarujemy sosem pomidorowym (domowej roboty!). Na to szynka parmeńska, mozzarella, listki bazylii, sól , pieprz. Zwinąć, posmarować oliwą, posypać ziołami. Upiec:)
 Pyszności, gwarantuję:) Tak zapędziliśmy się w jedzeniu, że nie zdążyłam pstryknąć zdjęcia zaraz po upieczeniu.



Dziękuję za wszystkie miłe słowa, za wszystkie komentarze. Dziękuję, że do mnie zaglądacie. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.  Życzę miłego weekendu!

64 komentarze:

  1. Super-a ta zielona czuprynka :)-jak petrek z rancho :)).Pozdrowienia miłe

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniołek z " meszkiem" na głowie, bardzo zabawny:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj spojrzałam na niego, a on smutny, wiatr zabrał mu czapeczkę:))

      Usuń
  3. Draga Rosalie,
    Prekrasne slike,jesen je tako čarobna,posebno sa lijepim dekoracijama.
    Stromboli obožavam!
    Lijep vikend
    Nely

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nely, serdecznie pozdrawiam ♥
      Zaraz idę w odwiedziny do Ciebie!

      Usuń
  4. a u Ciebie smacznie i pięknie :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznie było...ale pięknie jest nadal :)))), słoneczka nie brakuje:)
      Pozdrawiam serdecznie! Uściski dla Emilki

      Usuń
  5. piekne zdjecia, melancholijnie i milutko :O)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Myślę,że w tym roku jesień jest wszędzie ładna:)

      Usuń
  7. No to mnie natchnęłaś. Dzięki bo już ostatnio pomysłów mi brakuje na obiady ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. hihihiu:)))ta cźuprynka ź mchu rewelacyjna:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę podsunąć ten przepis synowi:)))) On jest specjalistą od takich historii..hi, hi, hi
    Piękne zdjęcia:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis prosty, a to co proste najsmaczniejsze:)

      Usuń
  10. Przepiękne jesienne ujęcia! Stromboli - pysznie wygląda:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się,że Ci się podobają moje fotki:)

      Usuń
  11. mmmmmmmmsmacznie i bajkowo!!!zjadlabym ta pizze zrolowana juz teraz i nie podzielila sie z nikim hiiii:P..................nie no ,musze to napisac ,zdjecia u ciebie zawsze mi sie podobaja ale aniolkiem mnie rozbroilas,no fryzure zaserwowalas mu nu odjazdowa hiiii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim fryzurka trafiła na anielską łysinę, musiałam ja zeskrobać paluchami z kamiennego murka w ogrodzie:) Ciekawe,ćzy docenił moje poświęcenie? hihihii

      Usuń
  12. Ależ piękna jesień w Twoim obiektywie. A stromboli ..... mniammm zjadłabym z przyjemnością.
    Pozdrawiam słonecznie, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto takie jak na pizzę, jest uniwersalne, różności można z niego robić:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. ale smaka mi narobiłas ,a jesienne fotki sliczne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był mój zamysł :))
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  14. ŚWIETNE FOTKI PIĘKNYCH MIEJSC, A STROMBOLI SUPER APETYCZNIE WYGLĄDA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda apetycznie, ale smakuje chyba jeszcze lepiej:))

      Usuń
  15. Na stomboli od razu mam ochotę :)))) pysznie wygląda :)
    Aniołek jest po prostu boski!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię Kudłaczy, s Twoje stromboli było na pewno pyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są fantastyczni, dowcipni, niezmanierowani, super:))

      Usuń
  17. Pamietaj - migdy nie mow ,, niegdy '' . A moze wlasnie tam pojedzisz. Jakbys juz tam byla to odwiedz po drodze Pizzo ,Vibo Marina , Vibo Valentia , Bratico.... tam tez jest pieknie. warto walczyc o marzenia, bez nich zycie byloby smutne . Piekna pokazalas jesien - taka kolorowa. Pozdrawiam Cie cieplo z zimnej dzisiaj Norwegi. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Nie będę zapeszać:))) Włochy są tak piękne,że trzeba tam być:)
      Cieplutkie pozdrowienia z Polski dla Ciebie:)

      Usuń
  18. Piękna a nasza jesień. Taka kolorowa. Nigdy wcześniej niestety nie słyszałam o stromboli ale coś czuję, że będę musiała szybko nadrobić zaległości i upiec te pyszności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie znałam tego, ale "Kudłacze" zachęcą każdego:)))

      Usuń
  19. narobiłaś mi smaka na strombolę!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego! Chwila roboty, troche bałaganu i gotowe:))

      Usuń
  20. Piękne zdjęcia a jedzonko pycha. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takie jedzonko u mnie zawsze są amatorzy, ja też nie odmówię :D

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Elu, dziękuję za miłe słowa!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  22. Twoja jesień jest urocza:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, nie tylko moja! Chyba wszędzie ładnie:))

      Usuń
  23. Stromboli wygląda smakowicie:)) Fotki prześliczne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidziu, fartuszek, maka, jaja, itp. itd.........znam Twoje zdolności kulinarne:))))

      Usuń
  24. Gdzieś Ciebie zgubiłam, ale teraz już nie zgubię :) Niestety u mnie dzisiaj padało a u Ciebie jeszcze tyle kolorów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi,że o mnie pamiętasz:))
      Przesyłam trochę słoneczka:)

      Usuń
  25. Mogłabym mieć mchowy ogród:) Uwielbiam te niepozorne roślinki. Włochy są prima we wszystkim (no może oprócz Berlusconiego:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze i niezmiennie zachwycam się mchem! Piękna dekoracyjna roślina.Gorąco pozdrawiam!

      Usuń
  26. czyli taka rolada z pizzy po naszemu? :p muszę koniecznie wypróbowac, smakowicie wygląda :)
    domyślam się, że się zawija surowe ciasto, a ile się piecze? tak jak pizzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to określiłaś..pizza po naszemu:)Tak, zwija się surowe ciasto. Piecze się trochę dłużej. To jest jednak grubsze niż pizza.
      ♥♥

      Usuń
  27. Stromboli... przyznam się, że pierwszy raz o tym "słyszę", wygląda trochę jak zapiekanka, ale ta mozzarella wygląda przepysznie :) Będę musiała również spróbować. Telewizora nie mam, a w takich sytuacjach jak te, mówię: niestety nie mam. Lubię pasjonujące historie, np. ta o kucharskich kudłaczach :)
    Zdjęcia cudne, prawdziwie jesienne :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna i pyszna jesień u Ciebie! I to na każdym zdjęciu:), buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Zrobiłaś mi ochotę na dwie rzeczy: Stromboli - przyznam że nigdy nie próbowałam, ale jestem zwolenniczką pizzy, więc jestem pewna że będzie mi smakować. A druga rzecz, to zupa z dyni... :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Będąc na Sycylii mój mąż i córka popłynęli na wyspę Stromboli, ja nie, bo nie jestem miłośniczką wulkanów. Natomiast stromboli upieczone przez Ciebie chętnie bym zjadła :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam tych dwóch sympatycznych kucharzy.
    Nie jadłam Stromboli, ponieważ lubię włoską kuchnię to danie znajdzie się na moim stole...
    A co do zdjęć. Oczywiście są przepiękne. U Ciebie to normalność.
    Bardzo cenię Twoją pomysłowość.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kudłaci są świetni:) bardzo ciekawie wygląda to stromboli:) muszę zrobić mężowi jak wróci z wojaży:)
    jak zawsze wspaniałe zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...