piątek, 19 lipca 2013

:)

  Wygrałam motylkowe candy  u Umbrelli z blogu  W altance. Miałam wyjątkowego farta, ponieważ w candy brało udział 160 osób, a poszczęściło się właśnie mnie:). Myślę,że nie muszę namawiać do odwiedzenia jej bloga, bo doskonale wiemy, jakie piękne rzeczy tworzy Umbrella. Gdyby jednak znalazł się ktoś, kto tam jeszcze nie był, to serdecznie polecam:)
Jak  motylkowe cuda dojadą do mnie, zaraz je pokażę:)
    Wczoraj zebrałam lawendę. Nie za wiele tego, bo mam trzy krzaczki tylko.Część  przekwitła,więc zamiast kwiatków będą nasiona:) Mam nadzieję,że drugie cięcie też jeszcze będzie. Na przyszły rok muszę mieć więcej...koniecznie:) Nie ja pierwsza i nie ostatnia, upiekłam lawendowe ciasteczka. Zrobiłam je z ciekawości. Lawenda, owszem zapach super, ale ciastka hmmm, jakoś tak nie przemawiały do mnie. Zmieniłam zdanie o 100%. Są naprawdę fajne. Przepis jak tutaj , dodałam tylko lawendę.
Na zdjęciach znalazła się bardzo stara puszka na herbatę. Nie wiem ile ma lat, ale nie jedno spotkanie przy herbatce i ciasteczkach w swoim puszkowym życiu widziała:)
 W koszyku leży hafciarska robótka, którą zaczęłam, nim lawenda zakwitła, ale czy zdążę zanim ostatecznie przekwitnie? Tego to nie jestem pewna:). Ma to być woreczek na bieliznę.










Jak już pisałam, w miniony weekend pojechaliśmy na Grunwald...czy do Grunwaldu? Nie , na Grunwald, tak lepiej brzmi:)). Nie będę tu opisywała co, jak, gdzie, kiedy, bo są wakacje. Historia wróci we wrześniu:). Powiem tylko, że to super wydarzenie.1500  rycerzy ruszyło do boju. Od 15.oo był czas zbiórki rycerzy na polu bitwy. W tym momencie można było zobaczyć wszystkich z bardzo bliskiej odległości, dosłownie na wyciągniecie ręki i podziwiać fantastyczne stroje.
Tu fragment z ."Krzyżaków"...   tom 2, rozdział 52
"...Wtem wstał wicher. Zaszumiał w lesie, oberwał tysiące liści, wpadł na pole, chwycił suche źdźbła traw, wzbił tumany kurzawy i poniósł je w oczy wojsk krzyżackich. W tej również chwili wstrząsnął powietrzem przeraźliwy głos rogów, krzywuł, piszczałek, i całe skrzydło litewskie zerwało się na kształt niezmiernego stada ptactwa do lotu. Poszli od razu wedle zwyczaju w skok. Konie, wyciągnąwszy szyje i potuliwszy uszy, rwały ze wszystkich sił przed siebie; jeźdźcy, wymachując mieczami i sulicami, lecieli z krzykiem okropnym przeciw lewemu skrzydłu Krzyżaków..."



















44 komentarze:

  1. Gratuluję wygarania motylkowego candy :))). Całe szczęście, że pogoda jednak dopisała jak oglądaliście pokazy na polach Grunwaldu. Było co podziwiać z pewnością. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda może nie była najładniejsza,ale było ok. Byłam zachwycona :)

      Usuń
  2. rekonstrukcja na pewno była super-wyobrazam sobie ile pracy kosztuje przygotowanie stroju.W kazdym razier w radio mówili na ten temat-o rekonstrukcji :).A ja miałam to szczęście i dostałam piekny wianek lawendowy od jednej z kolezanek z blogu-juz zdobi jedna z moich scian :).Pozdrowienia dla Ciebie i dzielnych rycerzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stroje, to naprawdę rewelacja! Jest na co popatrzeć:)

      Usuń
  3. Gratulacje wygranej....Takie wydżenie z bliska musi być super....Pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, śliczne rzeczy dostałam:)

      Usuń
  4. nigdy nie widziałam takiej"zabawy" na żywo:)))...a wies ,ze ja właśnie siede nad tamborkiem ...a na nim małe gałązki lawendy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój haft, a Twój to dwa światy:)))) Ja to taka skromna hafciarka:))

      Usuń
  5. Dobrze,że nie padało ani nie było upału.To masakra na słońcu w tych zbrojach.
    Byłam na Grunwaldzie ale nie na inscenizacji bitwy.Co do ciastek to nigdy nie jadłam z lawendą, może czas spróbować.Gratuluje Ci Rozalio wygranej,pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda była względna. Nie wyobrażam sobie tych rycerzy w zbrojach w upale.Kilogramy stali...o nie....
      Byłaś w tym roku?
      Ciasteczka są bardzo smaczne. Też myslałam,że zapach będzie mi przeszkadzał, ale nie, nic takiego nie miało miejsca:)
      Byłaś we Wdzydzach?

      Usuń
  6. Od kilku lat się wybieram i wybrać się nie mogę zawsze coś stanie na przeszkodzie. Relacja ciasteczkowo lawendowa przyprawiła mnie o ślinotok, wiem mało apetycznie to brzmi ale najlepiej oddaje stan w którym sie znalazłam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłąm w tym roku pierwszy raz i muszę przyznać,że bardzo mi się podobało. Ciasteczka tez były pyszne.Pozdrawiam serdecznie:))))

      Usuń
  7. Gratuluję wygranej.Do mnie też te ciasteczka nie przemawiają ale tak jak Ty trzeba spróbować.Pozdrawiam wakacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowałam z niedowierzaniem, ale myliłam się -- są smaczne:))))

      Usuń
  8. Wróciłaś. Widzę, że fajnie było. Zaklinaliśmy pogodę, byś mogła obejrzeć to widowisko. Cieszę się z twojej wygranej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że mocno zaklinaliście pogodę, czułam to:)))

      Usuń
  9. Niesamowite zdjęcia...powrót do przeszłości.
    Gratuluję wygranej w zabawie :)
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne widowisko...i pomyśleć,że to już 603 lata.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. zdjęcia cudne :))
    i być na bitwie to jest to ;)
    gratuluje wygranej

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, bardzo dziękuję.
      Być i wczuć sie w atmosferę tamtego wydarzenia, to niesamowite:)

      Usuń
  11. łał jak wspaniale!!coś dla podniebienia i oka...tylu rycerzy w lśniących zbrojach naraz to ja w życiu nie widziałam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również widziałam to pierwszy raz :)1500 rycerzy:)

      Usuń
  12. Od tylu lat spotykają się ludzie zafascynowani historią:)))
    Moi chłopcy byli dwa razy na polach Grunwaldu i zawsze powracali zafascynowani widowiskiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jakoś nie pojmowałam fascynacji ta zabawą, ale teraz sama się tym zainteresowałam:)

      Usuń
  13. Gratuluję wygranej! A zdjęcia z Grunwaldu wspaniałe, zobaczyć na żywo to dopiero robi wrażenie! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam różne zdjęcia, filmiki, ale to nie to samo:)

      Usuń
  14. Que galletas más buenas y originales.
    Me ha gustado mucho el desfile por esas tierras llanas tuyas.- Besicos.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje! Grunwald obserwuję od kilkunastu lat w tym roku wystraszyła mnie pogoda ale nie było chyba źle?

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluje wygranej,fotki super:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zobaczyć coś takiego, to jakby się w czasie przenieść ;))Świetne zdjęcia a ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie ! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na ciacha się raczej nie skuszę bo nawet nie wiem czy lubię lawendę... ale wyglądają ładnie ;)
    Za to Grunwald.... pozazdrościć wrażeń...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję wygranej:))nigdy takich ciastek nie jadłam :)))a Grunwaldu zazdroszczę:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze że wróciłaś cała i zdrowa z wyprawy na Grunwald , cudne zdjęcie , a ciasteczka kuszą ,,oj kuszą ,,,

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zakochałam się w lawendowych ciasteczkach w tym roku... Gratuluję wygranej, szkoda, że Grunwald ode mnie tak daleko...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciasteczka wyglądają smakowicie, ale moja lawenda jeszcze za maleńka, żeby ją do ciasteczek :))) Kawał historii pod Grunwaldem, mam nadzieję, że pogoda dopisała bo widowisko na pewno przednie :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. jeden rycerz taki uzbrojony po zeby,na zdjeciu zbliska wyglada oblednie!!!
    nio a teraz od poczatku,nie wiem czy skusilabym sie na lawendowe ciasteczka,ale zdjecia ciasteczkowe sa rewelacyjne,normalnie boskie,zakochalam sie w nich:P

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak oglądałam w tv migawki z tej bitwy to pomyslam sobie,że tam jesteś:)) Cisteczka wyglądaja wspaniale a zdjęcia rewelacja:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciastka wyglądają smakowicie:) Gratuluję wygranej:) Grunwald robi wrażenie:):) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Aż chciałoby się zjęść jednoz tych słodkich ciastek ;)! A to w czym to wszystko jest podane, po prostu wygląda wspaniale! Ahh, masz naprawdę talent;) Ja sama teraz próbuje stworzyć jakieś ozdoby z filcu, zobaczymy jak wyjdzie. Pozdrawiam wszystkich ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj!
    Gratuluję wygranej!!!!
    Ciasteczka jak zwykle wyglądają bardzo apetyczne.
    Ja też jestem zauroczona lawendą. To jeden z piękniejszych kwiatów.
    Grunwald, to moje niespełnione marzenie...
    Cudowne zdjęcia.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. O lawendzie mogę czytać bez końca!Uwielbiam ten widok! Ciasteczka obiecywałam sobie zrobić wiele razy.Może Twój post wreszcie mnie zmobilizuje?:))
    Pod Grunwaldem byłam wiele razy...ale brak organizacji(korki!!!) podcina mi skrzydła.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne zdjęcia lawendowych ciasteczek! Chyba w tym roku też się pokuszę i upiekę takie ciacha:) O imprezie grunwaldzkiej słyszałam wiele razy w radiu i telewizji, zapewne bardzo widowiskowa. Mnie niestety zawsze przerażają tłumy i dlatego brak mi motywacji do pokonania kilkuset kilometrów jakie dzielą mnie od Grunwaldu. Może kiedyś ? Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...