Na blogach już świątecznie...bombki, pierniczki.....pięknie. Ja dziś jeszcze pokażę trochę jesiennych dekoracji, tym bardziej, że wczoraj i dzisiaj piękna pogoda nas rozpieszcza. Może nie jest zbyt ciepło,ale słońca nie brakowało. Zima przyjdzie prędzej, czy póżniej...tak, tak. Jeszcze da nam w kość :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 listopada 2016
Czas leci, jak szalony zostawiając za sobą tylko tuman kurzu. Do świąt został równy miesiąc. Czas pomyśleć o dekoracjach i innych sprawach, żeby potem nie latać, jak w ukropie trzy dni przed wigilią. Prawdę powiedziawszy, ja już się wyleczyłam z tego wariackiego biegania po galeriach, kupowania pełnych toreb, bo ---a nóż zabraknie...... Niczego nie zabraknie. Najważniejsze, by zdrowego rozsądku nam nie zabrakło.Pisałam już tu kiedyś o moich rozmyślaniach na temat świątecznej gorączki :).http://byrossalia.blogspot.com/2012/11/ida-swieta.html..
Na blogach już świątecznie...bombki, pierniczki.....pięknie. Ja dziś jeszcze pokażę trochę jesiennych dekoracji, tym bardziej, że wczoraj i dzisiaj piękna pogoda nas rozpieszcza. Może nie jest zbyt ciepło,ale słońca nie brakowało. Zima przyjdzie prędzej, czy póżniej...tak, tak. Jeszcze da nam w kość :)
Pozdrawiam i do zobaczenia :)
Na blogach już świątecznie...bombki, pierniczki.....pięknie. Ja dziś jeszcze pokażę trochę jesiennych dekoracji, tym bardziej, że wczoraj i dzisiaj piękna pogoda nas rozpieszcza. Może nie jest zbyt ciepło,ale słońca nie brakowało. Zima przyjdzie prędzej, czy póżniej...tak, tak. Jeszcze da nam w kość :)
środa, 27 sierpnia 2014
Do drzwi puka wrzesień....
Przed nami ostatni weekend wakacji. Do drzwi powolutku puka wrzesień. Będzie już trochę ciszej, chłodniej, ale wciąż ładnie. Lubię wrzesień za jego poranną rosę, za śliwki, za rumiane jabłka, za borowiki na maśle....Zanim jednak jesień zacznie panowanie, cieszmy się latem, wszak jeszcze chwilę z nami pobędzie:)
niedziela, 20 kwietnia 2014
"Zmartwychwstanie...
Czasami nie wystarczy być blisko siebie
w świąteczne dni
nie wystarczy nawet szerzej otworzyć
swoje serce i portfel
w ten czas…
Czasami trzeba w znoju i w szarości dnia
być aniołem ciepłych barw
i nieść nadzieję, że podczas Zmartwychwstania
nigdy nie zabraknie rąk
by odsunąć ten głaz…"
w świąteczne dni
nie wystarczy nawet szerzej otworzyć
swoje serce i portfel
w ten czas…
Czasami trzeba w znoju i w szarości dnia
być aniołem ciepłych barw
i nieść nadzieję, że podczas Zmartwychwstania
nigdy nie zabraknie rąk
by odsunąć ten głaz…"
(Seneka18)
.............................................................................................................................................................
Tak pięknej Wielkanocy, powiem szczerze,nie pamiętam.....no chyba,że mam jakieś luki w pamięci:)). Chociaż w Wielką Sobotę jestem zwykle zabiegana, to jednak zrobiłam sobie długą przerwę w świątecznej bieganinie. Nieważne, że sałatka nie pokrojona, że obrus sam się w szafie pogniótł :))), że galareta do mięsa za szybko stężała....nieważne...Tak bardzo chciałam posiedzieć z kawką w ogrodzie, że zostawiłam wszystko i uciekłam na dwór :) Było tak cieplutko, że sweter nie był potrzebny nawet na chwilę. Siedząc pod moją brzóżką, miałam wrażenie, że to już lato..
W piątek wyprowadziłam jajka od szczęśliwych kur na spacer :)Zafundowałam im sesję zdjęciową, nie byle jaką, bo świąteczna hihi. Niestety, nie wszystkie przetrwały te wygibasy :)... Dwa z hukiem skończyły na bruku pod brzozą, ale kot Andrzej-osiedlowy domokrążca posprzątał jajecznicę w tri-miga :)
Zajączek życzy Wesołych Świąt i miłego leniuchowania:))
.............................................................................................................................................................
Tak pięknej Wielkanocy, powiem szczerze,nie pamiętam.....no chyba,że mam jakieś luki w pamięci:)). Chociaż w Wielką Sobotę jestem zwykle zabiegana, to jednak zrobiłam sobie długą przerwę w świątecznej bieganinie. Nieważne, że sałatka nie pokrojona, że obrus sam się w szafie pogniótł :))), że galareta do mięsa za szybko stężała....nieważne...Tak bardzo chciałam posiedzieć z kawką w ogrodzie, że zostawiłam wszystko i uciekłam na dwór :) Było tak cieplutko, że sweter nie był potrzebny nawet na chwilę. Siedząc pod moją brzóżką, miałam wrażenie, że to już lato..
W piątek wyprowadziłam jajka od szczęśliwych kur na spacer :)Zafundowałam im sesję zdjęciową, nie byle jaką, bo świąteczna hihi. Niestety, nie wszystkie przetrwały te wygibasy :)... Dwa z hukiem skończyły na bruku pod brzozą, ale kot Andrzej-osiedlowy domokrążca posprzątał jajecznicę w tri-miga :)
W piątek spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Od Agaty z http://krecieroboty.blogspot.com/ dostałam miły upominek . Pięknie haftowaną kartkę, świąteczną zawieszkę i słodkiego zajączka. Po świętach zrobię zdjęcia i pokażę moje prezenciki!
Agatko, bardzo dziękuję!
Zajączek życzy Wesołych Świąt i miłego leniuchowania:))
środa, 5 czerwca 2013
Babeczki z samych białek w romantycznym "anturażu" :))
Bzy już przekwitły. Niezapominajki dogasają rozsiewając nasionka, by za rok na nowo czarować swoim wyglądem.Może ktoś powie banalne, romantyczne aż do bólu...może tak.... ale nikt nie zaprzeczy, że są wyjątkowe:) Zanim spadnie ostatni płatek, a wiatr rozwieje po łące resztę nasion , uwieczniłam w ostatniej chwili moje niezapominajki. Niezapominajki ANNO 2013:))
Upiekłam dzisiaj babeczki z samych białek . Często robię ciasto kruche, po którym zostają białka. Wykorzystuję je czasami robiąc Pavlovą, lub zwykłe bezy.Pyszne, ale długo trwa pieczenie,a raczej suszenie. Szukałam recepty na ciasto z samych białek.Tym razem trafiłam na całkiem fajny przepis , w którym nie wykorzystuje się żółtek. Krótko, łatwo i smacznie.Nie spodziewałam się rewelacji,ale powiem szczerze,że wyszły super.Pomyślałam teraz,że one są dietetyczne, bo niskocholesterolowe:))). Przecież nie mają masła, żółtek.Samo białko zawiera mniej cholesterolu niż żółtko. Olej, z racji, że roślinny, nie zawiera go wcale:) Jak będę czuła,że grozi mi ta:) choroba, od której bolą nogi :)), to będę piekła dużo kruchych ciasteczek i rozdawała je gościom hihihhi,a sobie upiekę babeczki bez cholesterolu:)
W przepisie czas pieczenia jest 50 min. W przypadku babeczek wiadomo, pieczemy krócej!! Po 50 minutach raczej nie byłyby dietetyczne :)))
Dziękuję Wam bardzo serdecznie za miłe komentarze pod ostatnim postem.
Pozdrawiam, życząc miłego wieczora.
Poczęstujcie się babeczką, to dla Was:).
Idę parzyć kawę i herbatkę.
Z cukrem, czy z mlekiem?
Upiekłam dzisiaj babeczki z samych białek . Często robię ciasto kruche, po którym zostają białka. Wykorzystuję je czasami robiąc Pavlovą, lub zwykłe bezy.Pyszne, ale długo trwa pieczenie,a raczej suszenie. Szukałam recepty na ciasto z samych białek.Tym razem trafiłam na całkiem fajny przepis , w którym nie wykorzystuje się żółtek. Krótko, łatwo i smacznie.Nie spodziewałam się rewelacji,ale powiem szczerze,że wyszły super.Pomyślałam teraz,że one są dietetyczne, bo niskocholesterolowe:))). Przecież nie mają masła, żółtek.Samo białko zawiera mniej cholesterolu niż żółtko. Olej, z racji, że roślinny, nie zawiera go wcale:) Jak będę czuła,że grozi mi ta:) choroba, od której bolą nogi :)), to będę piekła dużo kruchych ciasteczek i rozdawała je gościom hihihhi,a sobie upiekę babeczki bez cholesterolu:)
W przepisie czas pieczenia jest 50 min. W przypadku babeczek wiadomo, pieczemy krócej!! Po 50 minutach raczej nie byłyby dietetyczne :)))
Dziękuję Wam bardzo serdecznie za miłe komentarze pod ostatnim postem.
Pozdrawiam, życząc miłego wieczora.
Poczęstujcie się babeczką, to dla Was:).
Idę parzyć kawę i herbatkę.
Z cukrem, czy z mlekiem?
poniedziałek, 14 stycznia 2013
W zimowym ogrodzie
Za nami piękny zimowy dzień. Słońce, bielutki śnieg, zero wiatru. Taką zimę lubię:)Załóżcie butki, czapeczki i pospacerujcie ze mną po zakamarkach ogrodu
:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











