Los kolejny raz okazał się łaskawy, wygrałam u Basi piękny, jesienny wianek. Jutro rano zawiśnie na wejściowych drzwiach, zajmując miejsce wianka, który wisiał tam od czerwca. Nowy wianek jest śliczny.Są na nim żołędzie, mech, kora, a nawet suszone grzybki!.W starannie zapakowanym pudełku była jeszcze jesienna zawieszka, mini bukiecik i piękny list :) Dziękuję...
Teraz trochę o mięcie. Dwa dni temu Doranma napisała o mięcie, która rośnie u niej w ogrodzie. Pokazuje miętę pieprzową, pomarańczową, czekoladową. podaje przepis na sałatkę. U mnie też rośnie ładny krzaczek mięty, ale nie mam bladego pojęcia jak się nazywa. Mięta, to mięta:)) . Doranma obiecała, że spojrzy swoim fachowym okiem i powie co to za jedna:))