sobota, 7 września 2013

Znalazłam się, witam gorąco:))))

Po ostatnim balkonowym poście wsiąkłam na dobre, przepadłam jak kamień w wodzie:) Trochę czasu brakowało, bo wakacje, bo wyjazdy, bo przygotowania do remontu, bo coś tam jeszcze....
Wstajesz, widzisz budzące się słoneczko, ale zanim dobrze się zakręcisz, ono już ku zachodowi zmierza...Czas leci jak szalony.....

Nie myślcie tylko, że przez cały miesiąc leżałam  na balkonie kołami do góry! oj nie:) . Pokażę Wam co ostatnio zrobiłam. Powstały jeszcze inne rzeczy, m.in. fajna pólka, ale nie mam zdjęć. Aparat szwankował, odmawiając współpracy, a półka musiała polecieć do nowej właścicielki. Komodę, którą tu widzicie, kupiłam na  tablicy.pl za 60zł. Jest to model z IKEA. Trochę bałam się tego czerwonego koloru, bo nie udało mi się go zeszlifować, ponieważ bejca wpiła się w drewno. Farbę łatwiej usunąć. Nie było jednak tak żle, a efekty widać na załączonym obrazku:)
Przeszlifowana, oczyszczona dostała "rzeżbienia" spod szablonu:)). Brzegi przetarte ciemna farbą, potem woskiem. Na koniec "zatrudniłam" kornika :))W niektórych miejscach zrobiłam dziurki ostrym szpikulcem.  Na koniec kilkukrotne  malowanko:)) Po wyschnięciu  odsłoniłam zawoskowane miejsca. Tak powstała stara-nowa komoda. Rozmyślam jeszcze nad gałkami.....jakoś mi do końca nie leżą, nie wiem.....



                                                                 Rzeżbi się:))




                                                         Korniki w akcji :))


Na zdjęciach wygląda na szarą,ale jest w biała, lekko wpadająca w krem. Czyżby aparat znowu się buntował?

       Ten Jegomość towarzyszył mi w trakcie pracy. Spacerował po balkonie, bacznie  przyglądając się raz     z jednej strony, raz z drugiej  hihi. Dziwne było, że nie  bał się...ciekawe:)


Wrzesień, to zwykle czas na grzybobranie.W moim ogrodzie, jak co roku, rosną pod sosną maślaczki.
Rude łebki lśnią w słońcu. Wczoraj zebrałam 8 szt.



           
                        Dwa niestety robaczywe. 
                          Za dwa,trzy dni pewnie pokażą się następne...zobaczymy:) 

 Jeżeli już o grzybkach mowa, to może tarta z kurkami? 
 Kurki w ogrodzie nie rosną, a szkoda:). Kupiłam je na rynku.
Ciasto
30 dkg mąki, 1/2 kostki masła, 1 jajko, 2 żółtka, szczypta soli
Farsz
30 dkg kurek, cebula, 2 jajka, tymianek, rozmaryn, sól, pieprz, 1/2 szkl. kremówki, 1/2 szkl. parmezanu, 10 dkg sera koziego, ale może być zwykły ser. Najczęściej taki dodaję:)
Zagnieść szybciutko ciasto. Schłodzić, a w tym czasie przygotować grzybki. Oczyszczone, pokrojone, przesmażyć z cebulką na maśle, dodając przyprawy i zioła. Cześć ziół zostawić do dekoracji.Ciastem wyłożyć  formę i lekko podpiec. Wyłożyć kurki wymieszane z serem.  Na wierzch wylać jajka wymieszane z kremówką (doprawić solą i pieprzem). Piec ok 40 min. w 180 st. Parmezanem posypać  pod koniec pieczenia. Ja zrobiłam kratkę, bo wyszło mi za dużo ciasta. W takim przypadku parmezan dałam zaraz, tzn. przed położeniem pasków i wtedy całość do pieca:)











Można  smażąc kurki, zostawić 1-2 w całości i wykorzystać do dekoracji tarty. Ja zapomniałam :), a do zdjęć pozowały surowe:)



57 komentarzy:

  1. no no... to były dłuuugie wakacje ;-)))
    Cieszę się, że już wróciłaś... nawet jeśli na powrót zaserwowałaś grzybki, których... nie lubię :P
    Jegomość może miał nadzieję, na przytulny kącik na zimę i dlatego nadzorował pracę...
    Efekt nowo-starej komody komody rewelacja... za nic nie domyśliłabym się, że to ikeowska produkcja
    Cieplutko pozdrawiam choć za moimi oknami niebo płacze ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj długie :)). Konik polny pewnie w którejś szufladzie chciałby domek uwić:)
      Przesyłam trochę słońca, bo tu dzisiaj śliczna pogoda!

      Usuń
  2. komoda wyszła przepiękna:) uwielbiam takie zmiany- sama zresztą czyniłam podobne ostatnio ale z krzesłami.
    Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Komoda wyszła piękna, gałeczki jakieś bardziej okazałe może ? Ale teraz wygląda pięknie, i te rzeźbienia , łał.
    Witaj znowu i czekam na dalsze wpisy.
    Kurki w słoiczkach i więcej nie chcę, jak pomyślę o ich czyszczeniu brrr, chyba ich za dużo. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyszczenie dużej ilości kurek faktycznie może zniechęcić. Te które kupiłam, były już wstępnie oczyszczone.:)

      Usuń
  4. komoda pięknie Ci wyszła. I mam ochotę na Twoja tartę z kurkami, aż w brzuchu burczy tym bardziej ,że właśnie wróciłam z basenu:) Pozdrawiam , u mnie słoneczko czego i Wam życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takiej dawce sportu, dobrze zjeść coś fajnego:)

      Usuń
  5. Komoda wyszła bardzo ładna , faktycznie uchwyty też zmieniłabym.Tarta smakowita i zdjęcia piękne z grzybkami.Pozdrawiam i udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te uchwyty teraz nie pasują. Trzeba się rozejrzeć za nowymi:)

      Usuń
  6. Komoda super. Ale tarta kurkowa ... wow zjadłabym :-)
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. komoda 10/10 - to bardzo stabilny model HEMNES :O) powinna Ci dlugo sluzyc!!!!! A grzybki- miodzio :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to liczę:))
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  8. Grzybki uwielbiam tylko smażone ,,kurek ci u mnie brak , na maślaki czekam ,,
    Szlifowania miałaś nie mało , ale efekt jest tego wart , ślicznie ci wyszła komoda ,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No...smażone grzybki też lubię.....z cebulką, mniam:)

      Usuń
  9. Komoda wygląda zjawiskowo :) Dobra robota ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczna odmiana komody!
    Własne grzyby - bajka po prostu!
    Tradycyjnie - zjawiskowe zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie wyszła ta metamorfoza komody! Chętnie bym ją przygarnęła do swojej sypialni ;)
    Zapraszam do mnie - lifeisyourcreation88.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Witamy po przerwie! Piękna metamorfoza komody. Super, że rosną u Ciebie grzybki, mniam mniam, maślaki są pyszne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Eres muy trabajadora. Preciosos los muebles y las setas tienen que estar buenísimas.- Besicos.

    OdpowiedzUsuń
  14. jajecznicę z grzybkami poproszę!
    komoda cudna wyszła...


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. grzyby!! aż widzę jak pachą :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Taką samą komodę mam w sypialni...i pomyśleć że Twoja po zmianach wygląda tak super....najbardziej podoba mi się praca kornika:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowita zmiana - jak nie ta sama komoda. Widac , ze wlozylas w to duzo pracy . Bravo !!! Dzieki za przepis na tarte, napewno sprobuje bo u nas tez wlasnie jest sezona na kurki. A ze wilgotno jest i mokro , to az sie zolci od nich . Pozwol ze zadomowie sie u Ciebie. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  18. Herrlich diese Pilze!
    Schönes Wochenende
    Crissi

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się, że już jesteś!
    Roboty miałaś co niemiara...Komoda wyszła fantastycznie.
    Widzę, że i u Ciebie są już grzybki. U mnie posucha.
    Przepis na tartę odpisuję. Zrobię z pieczarkami. Tych nie brakuje.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Krasna je komoda u novom ruhu,jako mi se sviđa,divan je novi detalj.Gljive obožavam,hvala puno za recept.
    Veliki pozdrav
    Nely

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurki uwielbiam,smakowicie wyglądają.A komoda wyszła miodzio:))

    OdpowiedzUsuń
  22. piekna komoda...ja właśnie skończyłam swoją...a kureczki cudne:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Widać, że dla chcącego nic trudnego - stare jak nowe stare hi hi
    Grzybków w ogrodzie nie mam, ale las za płotem jest - jak jeszcze troszkę deszczyku spadnie to i grzybki się znajdą :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. Niewiarygodne ,że można tak odnowić a jednocześnie postarzyć mebel. Jestem pod wrażeniem. A aparat chyba nie szwankuje skoro takie świetne zbliżenie świerszcza Ci zrobił .Może to wina flesza. On zawsze zmienia trochę kolory.Maślaczki u mnie jeszcze się nie pokazały bo za sucho na nie ale kozaki owszem. Codziennie zbieram po kilka. Tarta z kurkami to smakowity pomysł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Komoda powaliła mnie na kolana,marzę o odnowianiu mebli ale jak widzę Wasze prace,to nie mam odwagi się wziąć za moje graty:))A co do tarty,to wiesz jak kocham kurki i bardzo bardzo Ci dziękuję za tartę!!!Na pewno ją zrobię!!!I to chyba już w poniedziałek,bo nie wytrzymam:)Cieszę się,że już jesteś...

    OdpowiedzUsuń
  26. Wracasz z piękną komodą :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Komoda śliczna:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  28. piękne powitanie:)i piękna komoda:)

    OdpowiedzUsuń
  29. super zrobiłaś te komodę! a u nas maślaczków ani widu ani słychu... wszystko suche jak pieprz!

    OdpowiedzUsuń
  30. Komoda wyszła przepięknie! Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak tu pięknie i smakowicie. Zjadłabym takich maślaczków spod własnego drzewa, praktyczne to...A ten jegomość no cóż jego krewniak wczoraj uszczypał mojego pana gdy go ratował z łap mojego kota Józka...

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna ta komoda..a grzybki..mniam mniam..:P

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudownie przerobiłaś ta stara komodę. Koniecznie wejdz do mnie i zobacz moje "dzieło" uratowane przed spaleniem.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie wyszło!!! Te rzeźbienia i korniki... cudo :)))
    A tarta wyglada barrrdzo apetycznie :D
    Serdeczności posyłam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ależ mi smaku narobiłaś na grzyby :-) uwielbiam zbierać i zjadać :-)
    Komoda świetna, zdobienia dodały jej klasy, a mnie natchnęło na takie dodatki do starej szafy, która ciągle czeka.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  36. Komoda cudnie wypiękniała! Gałki faktycznie przypominają, że to Ikea :))
    A na tartę, ślinka leci!

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dobrze że jesteś! i tyle się u Ciebie dzieje. Komoda wyszła fantastycznie. A grzybki no cóż w sobotę na mazurach znalazłam dwa podgrzybki, wszyscy w okolicy mówili, że w okolicy nie bardzo wysypało, grzybiarzy mało, sprzedających też nie wielu. Taka kurkowa tarta musi być smaczna!

    OdpowiedzUsuń
  38. fantastyczna przemiana komody! A korniki !!!:))

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam takie metamorfozy!Pracy przy tym dużo,ale jestes posiadaczka jedynej takiej komody!Fajne zdobienia:)

    Nigdy nie robiłam tak pysznej tarty!

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo udana metamorfoza, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Komoda wygląda cudnie, niezłą metamorfoza:)

    OdpowiedzUsuń
  42. miło tu u ciebie... komoda świetna, a grzybki-oj sosik zjadłabym, ale ja nie bardzo znam się na grzybach, fajnie,że moja rodzinka trochę bardziej;)))

    OdpowiedzUsuń
  43. Wspaniale wygląda teraz ta półka, jestem pod wrażeniem. I zazdroszczę grzybków. U nas jeszcze nie ma ale teraz, po deszczach powinny się pojawić. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo fajny blok ! :D narobiłaś mi ochoty na grzybki :P

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękne renowacji!
    Teraz jest czas na grzyby :))
    pocałunek

    OdpowiedzUsuń
  46. Wspaniały pomysł na odnowienie mebli :) Same pyszności w tym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Piękny blog! Zdjęcia niezwykłe:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...